Od pamiętnej nocy styczniowej aż do wiosny 1865 roku trwał nierówny bój o zerwanie jarzma niewoli. Walka zbrojna z zaborcą poprzedzona była pełnym godności okresem żałoby narodowej. Czarne suknie polskich kobiet, bransolety w postaci kajdan, białe orły ukrzyżowane świadczyły wobec świata o bezprawiu dokonanym na Polsce.
Manifestacje patriotyczne, nabożeństwa za pomyślność Ojczyzny bratały Polaków w cierpieniu i zagrzewały do zbrojnego czynu. Rząd Narodowy wezwał do walki wszystkich Rodaków, ogłaszając ,,wszystkich synów Polski, bez różnicy wiary, rodu, pochodzenia i stanu wolnymi i równymi Obywatelami kraju’’. Powstanie z konieczności miało charakter wojny partyzanckiej. Przewaga liczebna wroga i jego uzbrojenie wyznaczały taką metodę walki. Pod osłoną nocy i polskiego lasu, przy sprzyjającej postawie polskich chat i dworów powstańcy uzbrojeni w dubeltówki, kosy i topory mogli długo prowadzić bój o niepodległość Ojczyzny. Okolice Warszawy wykazały dużą aktywność w powstaniu. Bliskość Stolicy nie tylko Królestwa Polskiego utworzonego z woli cara, ale również Polskiego Państwa Podziemnego wpływała na tę aktywność. Do Puszczy Kampinoskiej, ale również w lasy strużańskie i radzymińskie chroniła się patriotyczne młodzież warszawska przed branką przeprowadzoną w stolicy w nocy z 14 na 15 stycznia 1863 r. Tu formowały się grupy i oddziały spiskowe. Miały tu również miejsce bitwy i potyczki z wrogiem: 16 lutego1863 r. w lasach koło Nieporętu, 24 lutego w okolicach Marek i 30 lipca tegoż roku pod Radzyminem. Bitwy z Moskalami w północno - wschodniej części obecnego powiatu wołomińskiego znaczą zbiorowe, powstańcze mogiły w Boruczy i Kątach Wielgich.
W 1864 r. na radzymińskich ,,grudkach’’ stracono kilku mieszkańców miasta za udział w powstaniu. Członkiem Rządu Narodowego Romualda Traugutta był Roman Żuliński, nauczyciel matematyki w radzymińskim Instytucje Nauczycieli Elementarnych. Tradycja Powstania Styczniowego żyje do dziś. Po wprowadzeniu stanu wojennego odżyły znów symbole żałoby narodowej noszone w okresie przedpowstaniowym, a z doświadczeń Polskiego Państwa Podziemnego tamtego okresu korzystała nowa polska konspiracja walcząca z totalitaryzmem komunistycznym. Radzymin uczcił pamięć powstańców nazywając jedną z głównych ulic miasta ulicą Weteranów 1863 r. Choć przez wiele lat jej nazwa była wymazana ze spisu miejskich ulic i zastąpiona nazwiskiem Feliksa Dzierżyńskiego, to jednak zawsze żyła w pamięci Radzyminiaków. Dzięki zabiegom Towarzystwa Przyjaciół Radzymina w 1988 roku wróciła znów by świadczyć o polskiej historii. W 150 rocznicę powstania z inicjatywy Towarzystwa odsłonięto pamiątkową tablicę poświęcona Romanowi Żulińskiemu na gmachu, w którym nauczał oraz krzyż upamiętniający mieszkańców Radzymina straconych za udział w powstaniu Powstanie Styczniowe 1863 r. jest częścią naszego dziejowego dziedzictwa.