Portal
 
Ośrodek
Sportu
Biblioteka Publiczna
T. Przyjaciół Radzymina
PZW 19 Radzymin
PZŁ - Koło
Przepiórka
OSP Gm.
Radzymin
UMiG
Radzymin
Powiat Wołomiński
 
 
 
napisz do RPInfo.pl

 ROK ZAŁOŻENIA 1988     IMZ login...
 odwiedzono 145205 razy  
GALERIE WYDARZEŃ
 (38)    Strona: 123..13»  
„ JESTEŚMY POWOŁANI DO PRAWDY,
JESTEŚMY POWOŁANI DO ŚWIADCZENIA O PRAWDZIE
SWOIM ŻYCIEM „
ks. Jerzy Popiełuszko

Kwestia patriotyzmu, kwestia ideałów Żołnierzy Armii Krajowej, kwestia tradycji jest bliska organizatorom obchodów 82. ROCZNICY UTWORZENIA POLSKIEGO PAŃSTWA PODZIEMNEGO. Uroczystość odbyła się 25 września na Cmentarzu Żołnierzy Poległych 1920 roku w Radzyminie.
Polskie Państwo Podziemne nie ograniczało się do bieżącej walki zbrojnej z okupantami. Prowadziło także akcję tajnego nauczania na wszystkich szczeblach oświaty, organizowało sądownictwo ( zarówno wojskowe, jak i cywilne ), działalność propagandową, czy wywiadowczą.
Jednocześnie przygotowywało plany powstania powszechnego oraz organizacji życia w okresie powojennym.
Wyjątkowość polskiej konspiracji wynikała również z tego, że Armia Krajowa stosowała najbardziej zróżnicowane formy walki i na zasadzie dobrowolności skupiała przedstawicieli wielu grup społecznych.
Polskie Państwo Podziemne działające w latach 1939 – 1945 na terenach okupowanych przez Niemców i Sowietów, było fenomenem w ogarniętej wojną Europie.

O godz. 10.45 przy bramie Cmentarza Żołnierzy Polskich 1920 roku zebrały się poczty sztandarowe. Przy akompaniamencie Radzymińskiej Orkiestry Dętej popłynęły strofy hymnu Rzeczpospolitej Polskiej i hymnu Armii Krajowej.
Prezes TPR Pan Jan Wnuk, w krótkiej prelekcji, wszystkim zgromadzonym przedstawił fenomen Polskiego Państwa Podziemnego.
Uczestnicy uroczystości modlili się w intencji wszystkich Żołnierzy Armii Krajowej razem z proboszczem Stanisławem Popisem, a potem w Litanii Patriotycznej z Panią Hanną Grzegorek.
Władze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej odznaczyły i wręczyły legitymacje członkowskie zasłużonym w pracy na rzecz ŚZŻAK.
Jak zawsze przy takiej okazji prezentowany jest krótki program słowno-muzyczny, tym razem przygotowany przez Panią Magdalenę Jaworską i Jej uczniów.
Po wysłuchaniu Modlitwy Partyzanckiej Armii Krajowej w wykonaniu Radzymińskiej Orkiestry Dętej liczne delegacje złożyły wiązanki kwiatów na Mogiłach Żołnierzy AK.

Nad przebiegiem całej uroczystości czuwali jak zawsze profesjonaliści Panowie Jerzy Berta i Zbigniew Tomczyk, a Towarzystwo Przyjaciół Radzymina reprezentował poczet sztandarowy w składzie: Ewald Bielec, Elżbieta Jóźwik i Agnieszka Przybysz. Kwiaty w imieniu naszego stowarzyszenia złożyli: Anna Gawrońska, Elżbieta Bielec i Andrzej Zieliński.
Uroczystość odbyła się pod patronatem Burmistrza Radzymina Krzysztofa Chacińskiego.
Czujemy się dumni i zaszczyceni, że mogliśmy w ten piękny sposób oddać hołd wszystkim Żołnierzom Armii Krajowej i jednocześnie dziękujemy za możliwość uczestniczenia w niezwykłej lekcji historii.



MOJA KOLEJNA PRZYGODA W TOWARZYSTWIE PRZYJACIÓŁ RADZYMINA

Po pandemicznej, dwuletniej przerwie wyjechaliśmy na odłożoną 100. rocznicę bratniego Cudu nad Wisłą, czyli zwycięskiej bitwy pod Komarowem k/ Zamościa.
Ruszyliśmy w trochę minorowych nastrojach, na przemian lało i padało, każdy wody miał po dziurki w nosie.
Jechaliśmy jednak z naszym prezesem Jasiem Wnukiem, a z nim , jak wiadomo, zawsze jest słońce.
Tym razem też tak było.
Zatrzymaliśmy się w Krasnobrodzie. Tam spotkaliśmy żywą legendę roztoczańską. Człowieka w naszym, podeszłym wieku, historyka z urodzenia, który od zarania wsłuchiwał się w opowieści ludzi na jarmarkach i odpustach. To oni przekazali mu wiedzę o wojnie z bolszewikami i wojnie światowej.
Pięknym literackim językiem, z mnóstwem szczegółowych dat i faktów, ze łzami w oczach, przekazywał tę wiedzę nam. Poczuliśmy się uczestnikami tych wydarzeń, tak jakby to było wczoraj.
Na uroczystym capstrzyku, w przeddzień bitwy ( 101 lat wstecz ) słoneczko zaświeciło najjaśniej. Ono też oddało cześć ofiarom wojny. A oni złożyli w ofierze to co mieli najcenniejszego.
Dzielni nasi ułani, na tym wzgórzu pochowani - ich szczątki zebrano po latach z pobliskich pól - pokonali przeważającą liczbę urodzonych w siodle najeźdźców Siemiona Budionnego.
Zasłonę milczenia spuszczono na ten temat na całe półwiecze. Teraz należy głośno krzyczeć, żeby zło się nie powtórzyło. żeby ta ostatnia bitwa z jazdą konną była ostatnią w dziejach ludzkości.
Radość i dobry nastrój, przy słonecznej pogodzie, a nawet przy księżycu, utrzymywały się nam do późnych godzin nocnych.
Nasi koledzy Wiesio i Krzysio podsycali tę miłą atmosferę: Wiesio grą na akordeonie, Krzyś- muzyką elektroniczną, a my w rytm pląsaliśmy do północy.
Jeden z naszych uczestników porwany urokiem roztoczańskim wybrał wolność. Biegał po fortach i szańcach Zamościa. Satelita wytropił go na siódmym nadszańcu. Znalazł się i znowu było miło i wesoło, jak zawsze na naszych wycieczkach i spływach kajakowych z Towarzystwem Przyjaciół Radzymina.
Liczbę uczestników wycieczek trzeba dostosowywać do pojemności autokaru, zwykle chętnych jest za dużo.
Uczestniczyłam w wielu wycieczkach i w 10 spływach kajakowych i będę długo jeszcze. Mam taką nadzieję.

Roztoczanka z urodzenia
Radzyminianka z zamęścia
Kazimiera Jarzębowska - Kręc
Członkowie Towarzystwa Przyjaciół Radzymina i jego sympatycy wybrali się w dniach 27.08 - 29.08.2021 r. na wycieczkę na Roztocze, czyli do krainy niezwykłości.
W drodze do Krasnobrodu, naszego docelowego miejsca, zatrzymaliśmy się w Kazimierzu nad Wisłą.
Choć każdy z nas na pewno był tu wielokrotnie, to ta mekka artystów, malarzy i literatów nieustannie nas zachwyca.
Kazimierz Dolny tętni życiem i każdy może w nim odnaleźć swoją pasję i swoje miejsce - od pełnego gwaru Rynku, przez złote nadwiślańskie łachy, aż po chłodny powiew splątanych w zielonym gąszczu wąwozów.
Żeby poczuć atmosferę miasteczka trzeba przejść jego brukowanymi uliczkami i z pysznym kazimierskim kogutem w dłoni, zanurzyć się w tutejsze zabytki i legendy.
Kazimierz, to miejsce, gdzie " wczoraj " przeplata się z " dziś ".
Im bliżej Krasnobrodu, tym bardziej mogliśmy podziwiać roztoczańskie krajobrazy. To wymarzone miejsce dla wszystkich szukających ciszy i spokoju.
Ogromne kompleksy leśne, malownicze pasma pól, wąwozy lessowe mogą dać ukojenie skołatanym myślom.
To tu hoduje się unikatowego już konika polskiego. To tu są piękne jeziora, pomniki przyrody, urokliwe i pełne zabytków miasta, miasteczka i wsie, tworzące niezwykły klimat.
Krasnobród, w którym się zatrzymaliśmy, to uzdrowisko w sercu Roztocza, miasto malowniczo położone w dolinie rzeki Wieprz.
Dzięki małemu obrazkowi Matki Bożej Krasnobrodzkiej nazywany jest " Roztoczańską Częstochową "
Spod Kaplicy na Wodzie każdy z nas mógł zaczerpnąć wody, która według przekazów ma moc uzdrawiającą.
Oczywiście, goszcząc na Roztoczu, nie mogliśmy pominąć spokojnego, niewielkiego miasteczka, jakim jest Zwierzyniec, a w nim barokowego kościółka " na wodzie " pw. św. Jana Nepomucena.
Zachowały się tam imponujące budynki Ordynacji Zamojskiej, w tym Browar, w którym można skosztować regionalnego piwa.
Wycieczki organizowane przez Towarzystwo Przyjaciół Radzymina zawsze mają wymiar patriotyczny i historyczny, dlatego w zadumie i ciszy zapaliliśmy znicze i oddaliśmy hołd mieszkańcom wsi Sochy, zamordowanym podczas pacyfikacji.
1 czerwca 1943 roku hitlerowscy okupanci dokonali masowego mordu, zabijając 88 mężczyzn, 45 dzieci i 52 kobiety w odwecie za pomoc jakiej udzielali mieszkańcy wsi walczącym oddziałom partyzanckim.
Celem głównym naszej wycieczki był udział w Święcie Polskiej Kawalerii w 101. rocznicę bitwy pod Komarowem.
31 sierpnia 1920 roku niedaleko Zamościa, pod Komarowem, miała miejsce wielka bitwa kawaleryjska, największa w XX wieku, gdzie czerwona, konna armia bolszewicka S. Budionnego sromotnie przegrała z 1. Dywizją Kawalerii płk. Juliusza Rómmla.
W ramach obchodów tego święta wzięliśmy udział w Capstrzyku kawaleryjskim, podczas którego delegacja TPR-u złożyła wiązankę przy Mogile Poległych Ułanów na cmentarzu w Komarowie oraz we Mszy św. odprawionej w ich intencji.
Następnego dnia mieliśmy uczestniczyć w rekonstrukcji historycznej epizodów z bitwy pod Komarowem, którą narodowym patronatem objął Prezydent RP Andrzej Duda, a honorowym Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.
Niestety ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe wydarzenie odbyło się w mocno okrojonej formule.
Bezpieczeństwo koni było najważniejsze, a w rozmokłej ziemi mogły zapadać się aż po pęciny.
Może za rok.....
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Zamościu. To świetnie zachowany przykład XVI - wiecznego renesansowego " miasta idealnego " z silnym rysem włoskim.
Jego założyciel hetman wielki koronny Jan Zamojski chciał, by jego miasto było nie tylko piękne, ale też trudne do zdobycia.
Zamość stał się więc jedną z najpotężniejszych twierdz Rzeczypospolitej.
Prawdziwą perłą jest Rynek Wielki, uznawany za jeden z najpiękniejszych staromiejskich placów Europy.
Nie dziwi więc fakt, że Zamość w 1992 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

Jak każda wycieczka i ta niestety dobiegła końca. Dziękujemy organizatorom za wspaniałą atmosferę, za ciekawy program, za możliwość ponownej integracji po prawie dwuletniej pandemicznej przerwie.
 (38)    Strona123..13»  
ARTYKUŁY i FELIETONY